Czy zauważyłeś, że twoje związki często przebiegają według powtarzających się schematów? Może często przyciągasz partnerów, którzy chcą cię kontrolować lub takich, którzy są emocjonalnie niedostępni? Odpowiedzią na to mogą być wzorce, które tworzą twój styl przywiązania – korzenie tych schematów często sięgają dzieciństwa.
ROZPOZNAJ Z CZYM ZACZYNASZ
Rozpoznanie swojego stylu przywiązania pomoże ci wziąć większą odpowiedzialność za to, jak budujesz relacje, zamiast obwiniać innych za ich przebieg. Świadomość własnego wzorca to pierwszy krok na drodze do zmiany.
Lubimy to, co znane. Prawdopodobnie częściej wybierasz swojski, choćby trochę przesolony obiad u mamy niż egzotyczne potrawy, których nazw nie znasz. Podobnie jest w naszych związkach – na relacje z innymi wpływa to, jak kształtowały się nasze pierwsze, dziecięce więzi, najczęściej z opiekunami. Ten wzorzec tworzy się w ciągu pierwszych trzech lat życia i stanowi punkt odniesienia, według którego podświadomie budujemy bliskie relacje w dorosłości.
JAKIE BYŁO TWOJE DZIECIŃSTWO?
Przyjrzyjmy się stylom przywiązania, które kształtują nasze relacje oraz temu, jak przejawiają się w dorosłości. Dzięki temu lepiej zrozumiesz, dlaczego tworzysz takie, a nie inne relacje.
Styl bezpieczny
Osoby z bezpiecznym stylem przywiązania zwykle miały opiekunów, którzy byli dostępni emocjonalnie, wrażliwi na ich potrzeby i potrafili odpowiednio reagować na ich sygnały. Jeśli miałaś takich rodziców, to jako dziecko czułaś się przy nich bezpieczne – wiedziałaś, że będą Cię oni wspierać w trudnych chwilach.
Gdy byłaś mała i coś Cię przestraszyło, twoja matka (lub inny znaczący opiekun) zazwyczaj przychodziła, pocieszała Cię i zapewniała, że wszystko jest w porządku. Nauczyłaś się, że możesz ufać, że obok jest zawsze dostępny i wspierający dorosły.
W dorosłym życiu łatwo Ci nawiązywać zdrowe i bliskie relacje. Prawdopodobnie umiesz mówić o swoich uczuciach – masz do nich dobry dostęp u siebie i u innych. Potrafisz zaufać oraz jesteś zdolna do kompromisów, reagujesz na potrzeby partnera bez odruchu ratowania go. Na przykład, jeśli partner ma zły dzień, starasz się go wesprzeć jednocześnie szanując jego przestrzeń.
Ten styl przywiązania ma ok 50% populacji.
Styl unikający
Styl ten kształtuje się, gdy opiekunowie są emocjonalnie niedostępni, chłodni lub odrzucają potrzeby dziecka. Jeśli Twoi rodzice byli tacy, mogłaś nauczyć się, że wyrażanie emocji i potrzeba bliskości mogą prowadzić do odrzucenia. Aby sobie z tym poradzić, zaczęłaś unikać zależności i tłumić swoje emocje.
Mogłaś w wielu sytuacjach np. płakać, bo byłaś przestraszona lub smutna, ale twój bliski dorosły ignorował Cię, zbywał lub mówił, żebyś „przestała przesadzać”. W ten sposób nauczyłaś się, że Twoje emocje nie mają znaczenia.
Jeśli tak wyglądała większość Twojego dzieciństwa, to możesz mieć trudności z nawiązywaniem bliskich relacji, unikać zaangażowania w związkach, a także przejawiać niechęć do mówienia o swoich emocjach. Możesz uważać się za osobę samowystarczalną emocjonalnie.
W relacjach romantycznych będzie się to przejawiać brakiem potrzeby rozmów o przyszłości związku czy reagowaniem obojętnością na problemy partnera. Możesz też mieć trudność z okazywaniem uczuć i preferować samotność lub dystans.
Ten styl przywiązania ma ok 15% populacji.
Styl ambiwalentny (lękowo-ambiwalentny)
Ten styl przywiązania kształtuje się, gdy opiekunowie są niekonsekwentni – raz odpowiadają na potrzeby dziecka, a raz je ignorują. Jeśli tak było w Twoim domu, nauczyłaś się, że bliskość nie jest gwarantowana, więc zaczynasz obsesyjnie zabiegać o uwagę i aprobatę opiekunów.
Mogło być tak, że gdy płakałaś, twoja mama czasami przychodziła i pocieszała Cię, a czasem ignorowała lub karciła za emocje. Zaczęłaś więc odczuwać lęk przed utratą bliskości.
Osoby z lękowo-ambiwalentnym stylem przywiązania często martwią się, że ich partner ich odrzuci lub przestanie kochać. W relacjach możesz być nadmiernie zależna, obsesyjnie poszukiwać zapewnień o uczuciach partnera i mieć niskie poczucie własnej wartości.
W praktyce może to wyglądać tak, że wysyłasz wiele wiadomości, aby być w stałym kontakcie z bliską Ci osobą, potrzebujesz częstych zapewnień o miłości i wsparciu, a także bywasz zazdrosna i podejrzliwa. Na przykład, gdy partner spóźnia się z odpowiedzią na wiadomość, możesz myśleć, że coś jest nie tak z waszym związkiem.
Ten styl przywiązania ma ponad 20% populacji.
Styl zdezorganizowany
Styl zdezorganizowany jest wynikiem traumatycznych doświadczeń z opiekunami, którzy byli nieprzewidywalni, czasem agresywni lub wręcz źródłem strachu dla dziecka. Ten styl przywiązania może kształtować się/ w domach, z których była obecna przemoc fizyczna czy alkoholizm. Maluch nie wie, czy może ufać opiekunowi, co prowadzi do sprzecznych uczuć – jednocześnie pragnie bliskości i się jej boi.
Jako dziecko nie wiedziałaś jak reagować, więc nauczyłaś się oscylować między przywiązaniem a odrzuceniem.
Jeśli jesteś osobą z tym stylem przywiązania, możesz mieć trudności z zaufaniem w relacjach, odczuwać silny lęk przed bliskością i odrzuceniem. Często masz sprzeczne potrzeby – chcesz być blisko, ale równocześnie boisz się zranienia. Możesz także zmagać się z problemami emocjonalnymi.
W dorosłym życiu wykazujesz zmienne zachowania – na przemian bardzo zbliżasz się do partnera, a potem wycofujesz lub zachowujesz się chłodno. Na przykład po dniu pełnym bliskości i czułości nagle zaczynasz być chłodna i odsuwasz się od partnera, ponieważ odczuwasz wewnętrzny lęk przed zranieniem.
Ten styl przywiązania ma ok 10% populacji.
Zmiana jest możliwa
Zrozumienie swojego stylu przywiązania to pierwszy krok na drodze do bardziej świadomego życia emocjonalnego i budowania zdrowszych, pełniejszych relacji. Choć nasze schematy kształtują się we wczesnych latach życia, ich wpływ nie musi determinować naszej przyszłości. Świadoma praca nad zrozumieniem własnych wzorców przywiązania oraz nad ich wpływem na relacje pozwala przełamać powtarzające się trudności i otworzyć się na nowe, bardziej satysfakcjonujące doświadczenia.
Praca nad zmianą stylu przywiązania nie jest prosta, ale może prowadzić do głębszego poczucia bezpieczeństwa i stabilności – zarówno w relacjach, jak i w życiu osobistym.
Przygotowaliśmy dla Ciebie kilka propozycji ćwiczeń pomagających odnaleźć dla siebie nowe ścieżki bliskości.
Styl unikający
1. Rozpoznawanie i akceptacja swoich potrzeb emocjonalnych
Warto zrozumieć, że unikanie emocji i potrzeby dystansu są mechanizmami obronnymi wykształconymi w dzieciństwie. Rozpoznawanie, że pragnienie bliskości jest naturalne, może być krokiem do otwarcia się na relacje.
Zadaj sobie pytania: „Jakie emocje teraz odczuwam? Dlaczego chcę się oddalić?” Próba zrozumienia swoich emocji i akceptacja ich może zmniejszyć potrzebę unikania bliskości.
2. Małe kroki w kierunku intymności
Zacznij od stopniowego otwierania się w relacjach, nawet jeśli na początku wydaje się to niewygodne. Mogą okazać się pomocne drobne gesty bliskości, jak przytulenie, rozmowa o swoich odczuciach czy inicjowanie spotkań..
Podejmuj małe wyzwania, takie jak: „Dziś otworzę się na temat tego, jak się czuję, choćby w krótkiej rozmowie.” Ćwiczenie to pomoże Ci oswajać się z bliskością.
3. Praca nad umiejętnością wyrażania emocji
Skup się na tym, by wyrażać swoje uczucia – zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Ćwiczenie wyrażania emocji pozwala partnerowi lepiej zrozumieć, czego potrzebujesz.
Codziennie zapisuj swoje emocje lub przeżycia w dzienniku. Następnie staraj się mówić o nich w rozmowach z zaufanymi osobami.
4. Poszukiwanie wsparcia terapeutycznego
Terapia może pomóc zrozumieć, skąd pochodzi potrzeba unikania bliskości i jak radzić sobie z lękiem przed zaangażowaniem.
Warto rozważyć terapię skoncentrowaną na relacjach, np. terapię par lub terapię skoncentrowaną na emocjach, aby uczyć się budowania zdrowszych więzi.
Styl lękowo-ambiwalentny
1. Wzmacnianie poczucia własnej wartości i samowystarczalności
Staraj się rozwijać samodzielność emocjonalną, aby budować swoje poczucie wartości niezależnie od aprobaty innych. Uświadomienie sobie, że jesteś wartościowy(a) sam w sobie, zmniejsza zależność od partnera.
Każdego dnia poświęć chwilę na praktykę afirmacji, jak np. „Jestem wystarczający(a), nawet gdy jestem sam(a)”. Zapisz swoje sukcesy i umiejętności, by wzmocnić samoocenę.
2. Kontrola impulsywnych reakcji i samorefleksja
Osoby z tym stylem przywiązania mogą mieć tendencję do impulsywnego reagowania, gdy pojawi się lęk przed odrzuceniem. Przed działaniem spróbuj chwilę odczekać i zastanowić się, czy reakcja jest adekwatna do sytuacji.
Stosuj techniki oddechowe (np. głębokie oddychanie), kiedy czujesz potrzebę natychmiastowej reakcji. Następnie zastanów się: „Czy to moje lęki mówią, czy rzeczywiście ta sytuacja wymaga mojej reakcji?”
3. Praktyka zdrowej komunikacji i granic
Warto nauczyć się wyrażania swoich potrzeb bez lęku i nadmiernego przywiązania do odpowiedzi partnera. Zdrowa komunikacja to informowanie o swoich uczuciach, jednocześnie dając partnerowi przestrzeń.
Zacznij zdanie od „Czuję się…” i wyraź swoje emocje w sposób konkretny, np. „Czuję się niepewnie, gdy długo nie mamy kontaktu”. Dzięki temu partner lepiej zrozumie Twoje potrzeby, a Ty nie wywierasz presji.
4. Praca nad zaufaniem do partnera i siebie
Pracuj nad budowaniem zaufania do partnera jednocześnie akceptując, że każdy ma prawo do swoich potrzeb i przestrzeni. Przypominaj sobie, że twój lęk nie zawsze musi odzwierciedlać rzeczywistość.
Gdy zaczynasz się martwić, że partner może Cię odrzucić, przypomnij sobie przynajmniej trzy sytuacje, w których okazał swoje wsparcie lub zaangażowanie. To pomoże w racjonalizacji i budowaniu zaufania.
Styl zdezorganizowany
Rozpoznawanie i zarządzanie swoimi emocjami
Osoby z dezorganizowanym stylem przywiązania często przeżywają silne emocje, które bywają trudne do kontrolowania. Ważne jest nauczenie się rozpoznawania emocji oraz pracy z nimi.
W sytuacjach silnych emocji poświęć chwilę na zrozumienie, co dokładnie czujesz i z czego to wynika. Zapisuj swoje odczucia w dzienniku emocji. Regularne prowadzenie takiego dziennika pozwala lepiej zrozumieć, jak Twoje reakcje emocjonalne wpływają na relacje.
Praca nad poczuciem bezpieczeństwa i samowspółczuciem
Z racji tego, że osoby z tym stylem przywiązania mogą czuć się niepewnie w relacjach, warto pracować nad budowaniem wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa i empatii wobec siebie.
Praktykuj samowspółczucie, czyli traktuj siebie z życzliwością. Kiedy pojawiają się negatywne myśli lub lęk, zamiast karać się za to, potraktuj siebie z łagodnością. Powtarzaj sobie: „To normalne, że czuję się w ten sposób. Jestem bezpieczny(a) i mogę spokojnie radzić sobie z tym uczuciem”.
Ustalanie granic i budowanie bezpiecznego środowiska
Praca nad jasnymi granicami w relacjach może pomóc zredukować poczucie zagubienia i chaosu, który może towarzyszyć bliskim relacjom. Budowanie zdrowych granic pomaga w poczuciu kontroli nad relacją i zmniejsza lęk przed bliskością.
Przed rozmową lub spotkaniem z partnerem ustal, jakie granice są dla ciebie kluczowe. Na przykład: „Jeśli potrzebuję czasu dla siebie, powiem to spokojnie i jasno.” Przypomnij sobie, że masz prawo do swojej przestrzeni i potrzeb.
Rozważenie terapii, zwłaszcza terapii traumy
Styl dezorganizowany często wynika z trudnych przeżyć z dzieciństwa, takich jak przemoc lub brak stabilności emocjonalnej w domu. Terapia skoncentrowana na pracy z traumą może pomóc w rozwiązaniu tych wzorców.
Zapisz się na terapię i otwórz się na pracę nad swoimi trudnymi doświadczeniami z przeszłości. Skoncentruj się na budowaniu wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa, co pomoże ci później przenieść to na relacje międzyludzkie.
Nasze relacje zależą od nas
Zmienianie siebie to podróż pełna wyzwań, ale każda świadoma zmiana przynosi korzyści, które mogą odmienić zarówno nasze relacje, jak i jakość życia. To proces, który wymaga czasu, cierpliwości i determinacji.
W miarę jak zaczynamy wdrażać pozytywne zmiany, możemy zauważyć, że nasze interakcje z innymi stają się bardziej autentyczne, a nasze relacje – zdrowsze.
Niezależnie od tego, jak trudne mogą być początki, każdy mały krok w kierunku zmiany przynosi korzyści, które mogą odmienić zarówno nasze relacje, jak i jakość życia.
Czy go podejmiesz?